Rosinboller – najlepsze norweskie buleczki z rodzynkami + sekret

buleczki z rodzynkami

Rosinboller! ♥ – Norweskie buleczki pachnace kardamonem i obficie nadziane  rodzynkami. W Norwegii mozna je dostac doslownie wszedzie zaczynajac od stacji benzynowych, konczac na supermarketach, kawiarniach i stolowkach szkolnych. Sprzedawane sa na sztuki lub w paczkach po 6 porcji. Sa pyszne, mieciutkie, aromatyczne, a za sprawa kardamonu nabieraja wyjatkowego smaku🙂 Nie lubisz rodzynek? To zaden problem! Dzisiejszy przepis moze byc baza dla Twoich wlasnych buleczek, ktore w zasadzie mozesz nadziac czym tylko zechcesz🙂 ( Wiecej o roznych mozliwosciach bedzie ponizej)

Chyba nie musze nadmieniac jak bardzo kocham piec ? Dawno nie dzielilam sie z Wami przepisem na buleczki, wiec postanowilam polaczyc dwa w jednym ; zabawic sie z moim przyjacielem piekarnikiem i  przygotowac dla Was wpis o drozdzowkach doskonalych🙂

Przygotowanie wlasnych buleczek sprawilo mi wiele radosci i mam nadzieje, ze Tobie tez sprawi🙂 Zapach, ktory unosi sie w calym domu podczas pieczenia i na dlugo po wyciagnieciu bulek z piekarnika jest cuuuudowny! Nooo i zamiast 1 czy 6 buleczek otrzymujemy 12-26 w zaleznosci od tego jak duze buleczki uformujemy🙂

buleczki z rodzynkami norwegia

Mam tez dla Was pewien sekret, a w zasadzie dobra rade, ktora sprawia ze wlasnie te, a nie inne drozdzowki sa wyjatkowe. Pozwolcie wiec, ze uchyle Wam drozdzowej tajemnicy. Otoz cala magia tkwi w malej ilosci drozdzy oraz dlugim wyrabianiu i wyrastaniu ciasta. Nie mniej wazna jest metoda i kolejnosc dodawania masla, ktore nalezy podzielic na male kostki i wgniesc w ciasto w koncowej fazie jego wyrabiania. I to by bylo na tyle🙂 Teraz i Wasze buleczki beda idealne😀

Oryginalny norweski przepis zaczerpnelam stad i mam nadzieje, ze udalo mi sie tutaj zawrzec wszystkie dobre porady autorki przepisu🙂 Dodatkowo wtracilam kilka wlasnych uwag🙂

Zapraszam🙂

Rosinboller

Skladniki

  • 950- 1000 g maki pszennej
  • 500 ml mleka (w temp. 25-30°C)
  • 25 g swiezych drozdzy
  • 150 g cukru
  • 1 lyzeczka mielonego kardamonu
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 150 g masla, pokrojonego w kostke
  • + jajko do smarowania
  • filizanka rodzynek***

Wykonanie

Wszystkie suche skladniki wymieszac razem w misce, pozostawiajac troche maki ( ok 50 g do pozniejszego podsypywania blatu). W srodku suchych skladnikow zrobic dolek. Drozdze pokruszyc i rozpuscic w czesci mleka ( ok 100 ml). Pozostaly plyn wlac do miski z maka***. Dodac rozbeltane jajko i rozczyn z drozdzy. Mieszac za pomoca drewnianej lyzki lub silikonowej szpatulki zaczynajac od srodka. Kiedy skladniki sie polacza mozna dodac tluszcz.

Teraz mozemy wybrac pomiedzy dwiema alternatywami, z czego jedna jest bardziej pracochlonna od drugiej, ale dzieki niej ciasto wychodzi idealne.

  1. Maslo mozna rozpuscic i dodac razem z mlekiem***
  2. Maslo pokroic w kostke i wgniesc w ciasto juz pod sam koniec

Opcja nr 2. wymaga dluzszego wyrabiania ciasta, ale gwarantuje, ze wysilek wlozony w zagniatanie sie oplaci🙂

Na samym koncu wyrabiania ciasta dodajemy rodzynki i delikatnie laczymy z ciastem.***Mozna je namoczyc w cieplej wodzie  przez 20 min i dokladnie odsaczyc na sitku przed dodaniem do ciasta. Namaczanie rodzynek sprawia, ze buleczki sa badziej ´´winne´´.

Ciasto przekladamy do miski i nakrywamy folia spozywcza lub czysta sciereczka kuchenna. Wazne jest, zeby ciasto roslo w swoim tempie. W czasie wyrastania formuja sie komorki drozdzowe i tworzy sie dwutlenek wegla CO2, ktory ´´napowietrza´´ciasto babelkami. Im dluzej pozwolimy rosnac ciastu, tym bardziej bedzie aromatyczne. Regula mowi, ze ciasto jest dobrze wyrosniete kiedy podwoi swoja objetosc. Zeby sprawdzic czy ciasto jest gotowe do dalszego procesu formowania i pieczenia, wystarczy delikatnie nacisnac na nie placem. Jesli wglebienie znika samo z siebie, to znak ze ciasto jest wystarczajaco wyrosniete. Powinnismy otrzymac elastyczne, gladkie ciasto, ktore latwo sie formuje.

Teraz wystarczy przelozyc nasze ciasto na blat oproszony maka i podzielic na dwie rowne czesci. Z kazdej zrobic rulon, ktory podzielic na tyle czesci w zaleznosci od tego jak duze buleczki chcecie uzyskac. Ja z w sumie otrzymalam 16 duzych buleczek. Porcje ciasta formowac w dloniach ´´kulajac´´okraglutkie buleczki. Oczywiscie nic nie stoi na przeszkodzie, zeby nadac im inny ksztalt😉 Jesli chcemy je nadziac np. budyniem (tak jak ja zrobilam z polowa porcji), zamiast formowac kulki, ciasto nalezy rozplaszczyc dlonia na ok 2 cm placuszki. Na srodku kazdego placka nakladac po lyzeczcke nadzienia i dokladnie zlepic brzegi, zeby nadzienie nie wydostalo sie ze srodka podczas pieczenia. Calosci nadac kulisty ksztalt, delikatnie formujac buleczki w dloniach.

Drozdzowki przelozyc na dwie blachy wyscielone papierem do pieczenia, pozostwaiajac miedzy nimi odstepy – bo jeszcze urosna. Przykryc czysta sciereczka i odstawic do podwojenia rozmiarow.

Wyrosniete bulki ostroznie posmarowac rozbeltanym jajkiem i wstawic do nagrzanego piekarnika. Piec w 225ºC ( opcja gora- dol) przez 10-12 min. Czas pieczenia zalezy od wielkosci Twoich buleczek i piekarnika, dlatego warto zagladac do nich co jakis czas ( przez szybke piekarnika). Kiedy beda zlociste, to znak ze sa gotowe🙂

Buleczki studz na kratce od piekarnika (Za sprawa wolnej przestrzeni pod spodem buleczek, lepsza cyrkulacja powietrza sprawi, ze spod nie stanie sie zakalcowaty).

Taaa- daaam🙂 Porywamy kilka buleczek,  szklanke mleczka lub kakao i przenosimy sie do beztroskiego raju😀 …. ( ale to nie wszystko!)

bulki z budyniem i rodzynkami

…. Jesli chcesz zamrozic czesc bulek, najlepiej zrobic to zaraz po ostudzeniu. Zamrozone buleczki rozmrazamy w temperaturze pokojowej i wsadzamy do piekarnika – 200ºC na 3-4 min. Beda smakowaly jak swiezo upieczone!♥

Przepis mozesz wykorzystac jako podstawe do buleczek z kawalkami czekolady, mozesz je nadziac budyniem, owocami, kremem kokosowym, nutella lub stworzyc wlasna wersje buleczek z dodatkami i przyprawami (np. cynamonem i ziarnami wanilii) na jakie przyjdzie Ci ochota:)

BTW Wybaczcie te marne zdjecia.. Bulki pieklam wieczorem i nie mialam dobrego oswietlenia. Poza tym nie moglam sie doczekac, kiedy zatopie zabki w swiezutkiej buleczce i nie skupialam sie na cykaniu fotek😛

Przepis dodaje do akcji:

Kardamon na każdą okazję

Smacznego🙂

11 uwag do wpisu “Rosinboller – najlepsze norweskie buleczki z rodzynkami + sekret

  1. Tylko nie mów, że zrozumiałaś oryginalny przepis po norwesku!😉 lubię takie bułeczki, ale nie mam cierpliwości do drożdżowego ciasta. Więc sobie tylko popatrzę🙂

    • Tak sie sklada, ze znam norweski, wiec z tlumaczeniem nie bylo zadnego problemu😉
      A z cierpliwoscia bywa u mnie roznie, dlatego nie czesto pieke drozdzowki😛 Chociaz tu bardziej chodzi o czas niz cierpliwosc🙂
      Czasami miewam taki okres, kiedy ciasto drozdzowe w postaci chalki, buleczek rogalikow itp. jest codziennie ( taki odjazd mialam w czerwcu i na poczatku lipca tego roku. To wlasnie wtedy polubilam robic drozdzowe wypieki)😀

  2. Uwielbiam te bułeczki , ich zapach jest boski , wszędzie gdzie nie wejdę ( sklep , stacja benz. , prom , etc.) czuję tylko ich zapach od razu dostaje ślinotoku . W sobotę wypróbuję twój przepis napewno , pytanie mam jedno . Czy mogę użyć go na swoim blogu ? Oczywiście podpisze , że jest zaczerpnięty z twojego bloga🙂. Pozdrawiam ciepło Panna Marianna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s